Aparaty słuchowe… historia starożytna !

By seriniti , on 29 marca 2022 - 4 minutes to read
L'aide auditive, une histoire ancienne

Kiedy przypomniał się gest umieszczania dłoni za dzwonkiem, aby zyskać kilka cennych decybeli, gdy ich brakuje ? Od niepamiętnych czasów osoby niedosłyszące szukały podstępów, by lepiej słyszeć otoczenie. Bardzo szybko z elementarnego gestu muszli w kształcie ślimaka, której koniec wkładało się do małżowiny usznej, zrozumiano, że urządzenie w kształcie stożka lub rogu pozwoli nam lepiej słyszeć, jeśli włożymy je do kanału słuchowego.

Któż z nas nie doświadczył słuchania morza w konchach muszli ? Jednak po powrocie do domu ta dziwna sytuacja trwa nadal, co może wydawać się dziwne, jeśli mieszka się w środkowej Francji ( ). W rzeczywistości muszla działa jak pudło rezonansowe, a dźwięk, który odbieramy, to dźwięk krwi naszego ciała, wzmocniony.

Widzimy zatem, że urządzenie stożkowe działa nie tylko jako odbiornik dźwięku, ale także jako nadajnik lub wzmacniacz, a pokusa wykorzystania go jako takiego powstała prawdopodobnie w tym samym czasie, co użycie odbiornika.

Tę właściwość wzmacniania emitowanego dźwięku, wydostającego się przez instrument w kształcie rogu, wykorzystały wkrótce instrumenty muzyczne. Róg zwierzęcy był pierwszym instrumentem używanym do robienia hałasu, zwłaszcza podczas bitwy. Róg mgłowy informował potencjalne statki o jego obecności. Mogła być rzeźbiona z kości słoniowej (olifant) i noszona była tylko przez ważne osoby wyruszające na wojnę. Bogactwo rzeźb czyniło z niego cenny i pożądany przedmiot, a porzucenie go na pastwę wroga było hańbą (Roland, pod Roncesvalles, rozniósł go w gruzy, jak mówi pieśń, nie zdoławszy zrobić tego samego ze swoim Durandalem).

Obecnie róg myśliwski jest nadal używany przez psy gończe.

Na tej samej zasadzie działają wszystkie instrumenty dęte (trąbki, saksofony, oboje, puzony).

Ta właściwość odbierania i wzmacniania dźwięków przez stożkowaty przedmiot umożliwiła Laënnecowi zaprojektowanie stetoskopu w 1816 roku. Ten pierwszy stetoskop był po prostu lejkiem, który przykładano do klatki piersiowej osoby badanej, aby wyczuć oddech płucny lub pracę serca. W dzisiejszych czasach niektóre położne nadal używają drewnianego lejka, który przykładają do brzucha ciężarnych kobiet, aby usłyszeć dźwięk serca ich dzieci w łoniematki.

Stetoskop Laënneca

Wróćmy do naszych uszu.
Pierwszy opis rogu akustycznego, o którym wspomina nasz profesor Tournesol, pochodzi z 1624 roku.
Po Athanasiusie Kircherze z XVII wieku, wielkim uczonym, który pozostawił po sobie megafon własnego pomysłu w dziedzinie słuchu (ilustracja poniżej), Francuz Claude-Nicolas Le Cat, lekarz, wynalazł w 1757 roku tubę akustyczną wykonaną z polerowanego metalu, która pozwalała na wzmocnienie dźwięku o około 15 dB, co stanowiło wartość referencyjną aż do początku XX wieku.

W nieskończoność można by opisywać liczbę proponowanych tub akustycznych, a niektóre z nich rysowały w swoim stożku szkic ślimaka, siłą rzeczy poprawiając parametry obiektu. Istotnie, pierwszym krokiem badaczy była obserwacja, już dawno opisali oni ślimak, wewnętrzny narząd słuchu, charakteryzujący się spiralnym kształtem, który dla ówczesnych badaczy był warunkiem sine qua non dobrego działania rogów akustycznych.

Ślimak, wewnętrzny narząd słuchu

Jakie kamienie milowe osiągnęły dziś nasze aparaty słuchowe!

Jaki jest sens takiego przypominania? O wiele więcej, niż mogłoby się wydawać.
Niestety,
człowiekXXI wieku ma coraz większą skłonność do ignorowania zdrowego rozsądku. Dwie kwestie wydają się fundamentalne, tak fundamentalne, że zostały po drodze pominięte :

  • Funkcja wzmacniania dźwięków, które wydobywają się z urządzenia w kształcie stożka (emisja),
    oraz, jako następstwo,
  • Funkcja odbierania tych dźwięków.

Ta podwójna rola nadawczo-odbiorcza pozostaje fundamentalna i dlatego zaleca się, aby w miarę możliwości (rzadko występują przeciwwskazania) preferować noszenie aparatów słuchowych wewnątrzprzewodowych. Oprócz walorów estetycznych, aparat ten korzysta z naturalnego wzmacniacza, jakim jest małżowina uszna z odbiornikiem i nadajnikiem dźwięku w kanale słuchowym, co pozwala, już za pomocą jednego urządzenia, odczuć efekt stereofoniczny, którego nie są w stanie zapewnić aparaty zauszne.

 

Orison to cyfrowy aparat słuchowy, wewnątrzuszny, stworzony przez lekarzy laryngologów. Aparat Orison, klejnot zminiaturyzowanej technologii, posiada procesor Crystal Clear, funkcję inteligentnej obróbki dźwięku i automatycznej redukcji hałasu otoczenia dla jasnego rozumienia rozmów we wszystkich środowiskach akustycznych. 299€ za ucho.  Zadowolenie lub zwrot pieniędzy przez 20 dni. Darmowa dostawa. CE. Gwarancja prawna : 2 lata.

Comments

Leave a comment

Your comment will be revised by the site if needed.